Deprecated: preg_replace(): The /e modifier is deprecated, use preg_replace_callback instead in /www/emm8_new/www/powisle.waw.pl/forum/Sources/Load.php(183) : runtime-created function on line 3
Nowe gigantyczne billboardy na ul. Ludnej

Autor Wątek: Nowe gigantyczne billboardy na ul. Ludnej  (Przeczytany 6753 razy)

Offline Levittoux

  • Global Moderator
  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 165
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Nowe gigantyczne billboardy na ul. Ludnej
« dnia: Marzec 30, 2007, 12:19:54 pm »
Zwracam Waszą uwagę, że ośrodek sportowy mieszczący się przy ul. Solec i graniczący swoim terenem od ul. Ludnej przeprowadza na swoim terenie remont, w trakcie którego pomiędzy chodnikiem i płotem ośrodka od strony ulicy Ludnej wycięto kilka drzew. Podejrzewałem że stało się to w związku z tym, że wycięte drzewa były spróchniałe (chociaż pamiętam, że były zielone w zeszłym roku) ale prawdopodobnie jednak się myliłem, ponieważ w pobliżu miejsca gdzie się znajdowały zaczęto instalować wielkie billboardy reklamowe. Gdyby te drzewa pozostawiono to reklamy byłyby zasłonięte. Umieszczono już jeden billboard, ale mają być tam jeszcze dwa (widoczne są dwa elementy betonowe do których mają być przymocowane plansze).
 
To kolejny przykład oszpecania i zaśmiecania reklamami przestrzeni, w której mieszkamy.

Offline snecz

  • Global Moderator
  • Bohater Forum
  • *****
  • Wiadomości: 636
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Nowe gigantyczne billboardy na ul. Ludnej
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 30, 2007, 01:07:45 pm »
Miejmy nadzieję, że te drzewa faktycznie nadawały się tylko do wycięcia...
Mi też nie podobają się te brzydkie reklamy, które starają się wcisnąć wszędzie gdzie się da. Dodatkowo najczęściej zrobione są byle jak. Aaa.... Szkoda gadać...

Offline Levittoux

  • Global Moderator
  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 165
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Nowe gigantyczne billboardy na ul. Ludnej
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 30, 2007, 01:39:36 pm »
Ze zdumieniem odkryłem, że istnieje coś takiego (tylko że kompetencje tej instytucji polegają głównie na opiniowaniu):

-------------------------------------

Wydział Estetyki Przestrzeni Publicznej
00-901 Warszawa
pl. Defilad 1 skr. poczt. 44
tel. 0 22 656 78 15
faks 0 22 656 68 01,
0 22 656 68 02


Naczelnik Wydziału:
Tomasz Gamdzyk
e-mail: tgamdzyk@warszawa.um.gov.pl

Do zadań Wydziału estetyki przestrzeni publicznej należy w szczególności:

1. Uzgadnianie i opiniowanie projektów plastycznych umieszczanych w przestrzeni publicznej miasta.

2. Udział w formułowaniu wytycznych i opiniowaniu projektów zlecanych przez miasto (w tym planów miejscowych) w zakresie oddziaływania na estetykę przestrzeni publicznej.

3. Prowadzenie spraw związanych z zamawianiem opracowań, studiów, koncepcji i badań oraz innych materiałów, niezbędnych do realizacji zadań wydziału:
a) przygotowanie części merytorycznej specyfikacji istotnych warunków zamówień publicznych na wykonanie prac przez jednostki zewnętrzne,
b) nadzór merytoryczny nad realizowanymi zamówieniami,
c) odbiór formalny i merytoryczny zamówionych prac,

4. Dokumentowanie obrazu przestrzeni publicznej miasta.

5. Opiniowanie projektów obiektów i zgłoszeń robót budowlanych nie związanych z gospodarką drogową lub obsługą ruchu drogowego, lokalizowanych w pasie drogowym oraz na pozostałych terenach publicznych miasta, z wyłączeniem infrastruktury podziemnej.

6. Współdziałanie z innymi wewnętrznymi komórkami organizacyjnymi Biura w zakresie przygotowywania decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu dotyczących małej architektury, pomników, reklam, detalu urbanistycznego i obiektów (lokalizowanych na terenach pozostających pod zarządem jednostek miejskich) o charakterze tymczasowym.

7. Współdziałanie z innymi wewnętrznymi komórkami organizacyjnymi Biura w zakresie sprawdzania prawidłowości przygotowania dokumentacji budowlanej opracowanej przez inwestorów w zakresie małej architektury, pomników, reklam, detalu urbanistycznego i obiektów (lokalizowanych na terenach pozostających pod zarządem jednostek miejskich) o charakterze tymczasowym.

8. Wykonywanie innych zadań zleconych przez kierownictwo wydziału.

http://www.bip.warszawa.pl/informacja.asp?mn_id=1276

Offline kasia-londyn

  • Stały Bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 76
    • Zobacz profil
Odp: Nowe gigantyczne billboardy na ul. Ludnej
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 30, 2007, 04:37:14 pm »
dzizus  :o :o :o

Offline zmisiek

  • Bohater Forum
  • *****
  • Wiadomości: 277
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Nowe gigantyczne billboardy na ul. Ludnej
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 02, 2007, 01:12:04 pm »
Taaak stare drzewa wycieli, bilboardy założyli, a kapucha leci do kieszonki. Kogo to obchodzi, że wszystko wygląda jak śmietnik na Białorusi?

A remont widzieliście?
Zniknęły wszystkie boiska a na ich miejsce zbudowano korty tenisowe!
Kiedyś pół Powiśla przychodziło tu pograć w kosza lub w siatkę a teraz tylko nowobogaccy "jupies" (pisownia z premedytacją) z Patrii będą tu przychodzić ze by za koszmarną kasę rakietą pomachać.

Natomiast cała młodzież z okolicy może się rozerwać sportowo - najlepiej pod budką z piwem.
Ciekaw jestem czy ktoś to kontroluje, przecież to jest w końcu miejski ośrodek sportowy a nie prywatne ranczo leonida?

Offline snecz

  • Global Moderator
  • Bohater Forum
  • *****
  • Wiadomości: 636
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Nowe gigantyczne billboardy na ul. Ludnej
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 09, 2007, 08:44:41 am »
Faktycznie. Już prawie skończyli. I są same korty tenisowe. No i jakiś tor do kulek (wie ktoś jak w to się gra?)

Offline Levittoux

  • Global Moderator
  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 165
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Nowe gigantyczne billboardy na ul. Ludnej
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 09, 2007, 09:10:11 am »
Widziałem jak grali tam w bule (czy jak to mówią w petankę). Nie wiem jednak czy jest tam wystarczająco dużo miejsca (musi być chyba minimum placyk o wymiarach 12 na 3 m).

Offline Andrzej.U.

  • Nowy Użytkownik
  • Wiadomości: 9
    • Zobacz profil
Odp: Nowe gigantyczne billboardy na ul. Ludnej
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 09, 2007, 04:46:56 pm »
Taaak stare drzewa wycieli, bilboardy założyli, a kapucha leci do kieszonki. Kogo to obchodzi, że wszystko wygląda jak śmietnik na Białorusi?

A remont widzieliście?
Zniknęły wszystkie boiska a na ich miejsce zbudowano korty tenisowe!
Kiedyś pół Powiśla przychodziło tu pograć w kosza lub w siatkę a teraz tylko nowobogaccy "jupies" (pisownia z premedytacją) z Patrii będą tu przychodzić ze by za koszmarną kasę rakietą pomachać.

Natomiast cała młodzież z okolicy może się rozerwać sportowo - najlepiej pod budką z piwem.
Ciekaw jestem czy ktoś to kontroluje, przecież to jest w końcu miejski ośrodek sportowy a nie prywatne ranczo leonida?

Kiedyś to przychodziło tu 3/4 Powiśla pograć w nogę. Boisko (wzdłuż budynku, tak gdzie teraz jest pierwszy kort) było b. długie i przekomicznie wąskie. Amatorzy lekkiej atletyki mieli swoje rzutnie do pchnięcia kulą i skocznie (w dal i w zwyż).

W budynku prowadzone były kursy WOZPN na sędziów, ale bliskość boiska "wysysała" kursantów z sali wykładowej. Sam nie mogłem się opanować i podciągąwszy nogawki kloszowych spodni (i rollingstonsach na stopach) oddawałem się kopaninie. Za to usunięto mnie i 50 % kursantów z wykładów. Przez to nie poznałem "Fryzjera" ... .

Offline Levittoux

  • Global Moderator
  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 165
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Nowe gigantyczne billboardy na ul. Ludnej
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 12, 2007, 11:11:43 am »
Cytuj
Tną drzewa, bo zasłaniają billboardy
 Dariusz Bartoszewicz 2007-06-11

Podstawowa zasada przemysłu reklamowego: klienci są jak karaluchy. Trzeba ich spryskiwać wciąż mocniejszą dawką reklam, bo się szybko uodparniają. Dlatego billboardy są coraz większe. Aby je odsłonić, usuwa się lub przycina drzewa


Reklamy nie mogą pożreć miasta - napisaliśmy dwa tygodnie temu w "Gazecie". Napiętnowaliśmy płachty, które zakryły wiele budynków wzdłuż Al. Jerozolimskich. Pojawiły się głosy, że piszemy tylko o megaformatach, bo bronimy billboardowych interesów firmy AMS (Agory). Tablice na stalowych i betonowych nogach, które stoją bez ładu i składu, zaśmiecając niemal każdy narożnik ważniejszych ulic, też drażnią. Dowodzą tego niezliczone listy i telefony od czytelników o "blaszanej wysypce w mieście".

Drwale na usługach reklamy

- Mamy wielki problem z billboardami. Przy nich są niszczone drzewa, by zapewnić lepszą widoczność reklam - ubolewa Iwona Fryczyńska z Zarządu Oczyszczania Miasta.

Drwale pojawiają się głównie nocą. Potrafią wyciąć wszystko, zostawiając sam pniak. Czasem przerzedzą jedynie koronę, obetną kilka gałęzi czy większy konar. - Inspektorkom Działu Zieleni i Parków ZOM udało się raz złapać sprawców na gorącym uczynku. Przyznali się, że muszą przycinać drzewa, które ograniczają widoczność billboardów. Apelujemy do mieszkańców, by wzywać straż miejską, gdy tylko zobaczą jakieś podejrzane prace - prosi Iwona Fryczyńska.

I przesyła "Gazecie" kilka przykładów odnotowanych w ostatnich miesiącach: * wycięty klon srebrzysty u zbiegu Al. Jerozolimskich z Łopuszańską, * uszkodzone topole przy ul. Płowieckiej, * przycinane drzewa na terenach zarządzanych przez Porty Lotnicze przy al. Żwirki i Wigury, * ucięcie całej korony dorodnego klonu przy ul. Jarzębskiego/Broniewskiego (zasłaniała reklamę na pobliskim bloku).

Barbarzyńcy dbający o właściwą ekspozycję reklam w zeszłym roku okaleczyli na ul. gen. Maczka korony trzech nowych klonów kulistych (drzewa nigdy ich nie odbudują) i dwóch starszych. Przy ul. Powązkowskiej zdeformowali pięcioletnie głogi (reklama wstawiona w ich szpaler). W olszach posadzonych jesienią 2005 r. przy ul. Solec - na Wisłostradzie na wysokości pomnika Sapera - obcięto korony. Z jednej straszy już tylko pień, w trzech pozostałych - okaleczone gałęzie.

Lista drzew kalek jest znacznie dłuższa: * al. "Solidarności" - zniszczone korony młodych klonów kolumnowych (2), * ul. Puławska - cztery lipy, pozostawiony jedynie pień, * ul. Raszyńska - zniszczone korony trzech lip, * al. Krakowska - wycięty świerk i śliwa ozdobna, * al. Jana Pawła II ucięte korony dwóch klonów polnych, * ul. Grójecka przy hali Banacha - ucięte korony czterech lip. Wszystko po to, by odsłonić reklamowe monstra.

Wyciąć reklamy w pień

David Ogilvy, założyciel agencji Ogilvy & Mather, w swoim książkowym wyznaniu z 1963 r. pisał: "Trzeba być ostatnim łotrem, żeby szpecić billboardami radujące oko przestrzenie. Po przejściu na emeryturę zamierzam stworzyć tajną organizację, zamaskowaną straż obywatelską, której członkowie będą jeździć po świecie na bezszelestnych motocyklach i pod osłoną nocy obalać reklamy. Któryż sąd potępi nas za te akty zbawiennej obywatelskiej dojrzałości?".

A jest co obalać. Kiedy "szpetoty" przy ulicach nie mieszczą się już w poziomie, w pionie staje jeszcze wyższa wielometrowa "noga" zwieńczona kolejną tablicą. Reklamy piętrzą się jedna nad drugą, przesłaniając horyzont. Ich dziki rozrost niszczy zieleń i krajobraz. Przykładem może być przedpole klubu Zielona Gęś u zbiegu al. Niepodległości z ul. Batorego. Najnowszy billboard musiał wystrzelić na kilka metrów ponad sąsiednie. Przerzedziły się też znacznie korony drzew.

W tym zgiełku nikt już prawie nie zwraca uwagi na reklamy. Przechodnie stali się na nią niemal ślepi i głusi. Dlatego agencje przekonują swoich klientów, że im więcej reklamy dookoła, "tym bardziej agresywnych strategii marketingowych potrzeba, by dana marka utrzymała swoją wiodącą pozycję". Należy więc krzyczeć - coraz częściej i coraz głośniej i na każdym rogu ulicy: - Tu jestem!

"David Lubars, jeden z szefów agencji reklamowej Omnicom Group, wyjaśnia podstawową zasadę, którą kieruje się przemysł reklamowy, ze znacznie większą otwartością niż większość jego kolegów po fachu. Konsumenci, powiada, »są jak karaluchy - spryskujesz ich, spryskujesz, a oni natychmiast się uodparniają «".

Dlatego wciąż trzeba zwiększać dawkę reklamy - płacht i billboardów, by karaluchy je zauważyły.

Cytaty z książki Naomi Klein "No Logo"

Dariusz Bartoszewicz
Źródło: http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,4217993.html

Offline snecz

  • Global Moderator
  • Bohater Forum
  • *****
  • Wiadomości: 636
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Nowe gigantyczne billboardy na ul. Ludnej
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 12, 2007, 01:29:11 pm »
Dramat. Szkoda gadać.
Ale chyba to służby miejskie powinny jakoś stać na straży aby nie zaszpecić miasta reklamami.
Ktoś powinien się tym zajmować.

Offline ania2008

  • Nowy Użytkownik
  • Wiadomości: 6
    • Zobacz profil
Odp: Nowe gigantyczne billboardy na ul. Ludnej
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 31, 2008, 06:08:54 pm »
coś trzeba zrobic z zagospodarowaniem i estetyką Ludnej, z jednej strony nowe i nowoczesne budynki, z drugiej szare i brudne stare....

Offline lelum

  • Często Odwiedzający
  • **
  • Wiadomości: 21
    • Zobacz profil
Odp: Nowe gigantyczne billboardy na ul. Ludnej
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 10, 2008, 10:49:20 am »
 :'(List ten jest wyrazem mojego skrajnego udręczenia. Zostałam skazana na całodobowe oświetlenie koszmarnym białym, ostrym, prosektoryjnym światłem halogenowym. Okna mego mieszkania znalazły się w zasięgu halogenów oświetlających potwornej wielkości banner reklamowy. Odebrano mi ciemność, nawet jeśli była dotąd rozpraszana ulicznymi latarniami. Dwa dni temu (8 lutego 2008 r.), właściciel bannera uznał jednak, że dwa reflektory to stanowczo za mało. Poczciwi chłopcy ze spółdzielni alpinistycznej pracowicie wiercili dziury cały dzień. A o zmroku zajaśniały już cztery halogenowe reflektory, każdy o mocy 1000 WAT!!! To jest fizycznie i psychicznie nie do zniesienia! Czuję się jak denatka w prosektorium. I jestem kompletnie bezradna.
Pomocy! Kto wie, który urząd samorządu miejskiego posiada w tej sprawie kompetencje DECYZYJNE? Czy jakiś prawnik podpowie, z jakiego paragrafu można skarżyć miasto o działanie z premedytacja na szkodę obywateli? Albo o świadome działanie na rzecz niszczenia ładu przestrzennego?
Zupełnym detalem jest przy tym fakt, iż właściciel budynku, w celu instalacji owego oświetlonego bannera, zniszczył rozpoznawalny akcent architektoniczny. Mianowicie niebieski biurowiec "doplombowany" w latach 70. do XIX-wiecznej kamienicy u zbiegu ulic Solec i Ludnej, został przez projektanta ozdobiony świetnym graficznym elementem – olbrzymią liczbą "22" na swojej południowej elewacji. Ciemnoniebieskie, wykonane z przejrzystego tworzywa, podświetlone od wewnątrz cyfry – prócz dobitnej informacji o adresie budynku – stanowiły też znakomity element plastycznej dekoracji, wyróżniającej ten, skądinąd niewyszukany architektonicznie, biurowiec. Jeszcze kilka lat temu wewnętrzne oświetlenie cyfr działało, a potem zdechło, widać nikomu nie chciało się naprawić. I oto, po blisko 40 latach, cyfry zostały usunięte, a w ich miejsce okoliczna ludność otrzymała niepowtarzalną szansę doświadczania 24-godzinnej agonii w lodowatobiałym świetle halogenów i skazana na oglądanie kolejnego koszmaru wymyślonego przez reklamiarzy... żeby z piekła nie wyjrzeli!
 
Obywatele! Wykorzystajmy fakt, iż stolica nasza ulubiona wreszcie, po długich cierpieniach, zyskała swój statut, a w nim zawartą możność wniesienia pod obrady Rady Miasta obywatelskiego projektu uchwały, która może się przeistoczyć w prawo miejscowe.
Tedy proklamuję taką oto ideę: Obywatele miasta Warszawy! Poprzyjcie poniższy projekt uchwały swoimi podpisami. Jestem gotowa podjąć się ich zbierania, np. co sobotę od 9 do 18 w hallu głównym Pałacu Kultury. Będę tkwić i zbierać, choćbym miała paść.
 
PROJEKT UCHWAŁY
1. Miasto Warszawa zakazuje ustawiania wszelkiej wielkości tablic czy bannerów reklamowych przy ulicach. Każdych ulicach! Bez względu na stan prawny (własność) terenu przyulicznego, lub przyporządkowanie danej ulicy któremuś ze szczebli administracji publicznej. Celem wprowadzenia w.w. zakazu jest:
       a) przeciwdziałanie nielegalnej wycince i niszczeniu drzew przyulicznych;
       b) przejrzystość komunikatów graficznych dla kierowców, którzy mają skupiać się na znakach i informacjach drogowych nie zaś gubić w chaosie tablic reklamowych.

2. Miasto Warszawa zakazuje pod karą grzywny w wysokości 1000000 zł (jednego miliona złotych polskich) zawieszania plansz, płacht itp. na elewacjach budynków mieszkalnych, chyba, iż zgodę na to wyrazi na piśmie 100 procent lokatorów, których okna miałyby być zasłonięte. Podobnie w przypadku budynków publicznych – zakazuje się zasłaniania okien, jeśli są to okna pomieszczeń, w których pracują, lub są w inny sposób zmuszeni przebywać (np. szpitale) ludzie.

3. Miasto Warszawa zakazuje instalowania bannerów reklamowych oświetlanych całodobowo przy pomocy świateł halogenowych, jeśli zasięg tego światła obejmuje okna domów mieszkalnych, lub instytucji, w których po zmroku przebywają ludzie. Nakazuje się także wyłączanie całkowite oświetlenia bannerów reklamowych na minimum 4 godziny nocne (np. od 1 do 5 rano).

4. Nakazuje się reklamiarzom uzyskanie zgody lokatorów budynku, którego okna mają być narażone na całodobowe światło halogenowe. Nieuzyskanie tejże automatycznie oznacza likwidację bannera przez służby miejskie (na koszt właściciela bannera) w nieprzekraczalnym terminie 24 godzin.

5. Firmy reklamowe, które nie zastosują się do powyższych norm prawa miejscowego zostaną niezwłocznie pozbawione prawa prowadzenia działalności na terenie objętym jurysdykcją władz miasta stołecznego Warszawy.
 Obywatele miasta Warszawy! Poprzyjcie projekt uchwały swoimi podpisami. Wszyscy, którzy zgadzają się z jej treścią, proszeni są o kontakt na e-mail: jjowro@neostrada.pl. Jestem gotowa podjąć się zbierania podpisów, np. co sobotę od 10 do 18 w hallu głównym Pałacu Kultury. Będę tkwić i zbierać, choćbym miała paść.