w sprawie sejmu akurat nie będę się bulwersować - dowcip z mojego dzieciństwa (a być może juz wtedy miał bródkę) że budynek sejmu jest okrągły bo nikt nie widział kwadratowego cyrku wcale nie stracił na aktualności
Czegoś tu nie rozumiem. Czyżby nie było w Sejmie nikogo na kogo głosowaliście? Rozumiem że można mieć takie podejście do budynków, w których zbiera się rząd którego nie lubicie, ale Sejm to gmach, w którym obraduje reprezentacja społeczeństwa czyli także Wasi reprezentanci, których jak rozumiem popieracie poprzez oddanie na nich głosu.